Noc Walpurgi
Julia przyjeżdża do włoskiej wioski Valpelline, próbując z dala od miasta poukładać życie i zrozumieć, co naprawdę chce robić. Wśród górskich krajobrazów, ogrodu pełnego ziół i samotnych chwil, stara się wymyślić siebie na nowo. Pewnego wieczoru jej uwagę przyciąga światło na tle czarnych sylwetek gór. Julia powoli ale nieuchronnie wikła się w historię, która wykracza poza granice logiki i czasu.
Tymczasem dwie inne kobiety – Marta i Monika – ruszają w podróż by dołączyć do Julii. Gdy ich samochód tajemniczo odmawia posłuszeństwa, są zmuszone przejść górskim szlakiem. Burza, spotkanie z dziwnym zgromadzeniem i rytualne picie kakao z dodatkiem… czegoś więcej, sprawiają, że ich postrzeganie świata zaczyna się chwiać.
Granica między realnością a snem rozpływa się. Noc z 30 kwietnia na 1 maja otworzy drzwi do zaświatów, które trudno będzie zamknąć.
„Noc Walpurgi” to oniryczna opowieść drogi. Dla fanów „Burz na Słońcu” i literatury duchowej z dreszczykiem emocji, niosącej mocne pytania i nieoczywiste odpowiedzi.

W przygotowaniu…
SAMHAIN

Olga, przyszła doktorantka antropologii kulturowej, wybiera temat pracy związany z miejscem, o którym śni od dzieciństwa: „Współczesne kultywowanie dawnych obrzędów przejścia na terenach celtyckich”. W ramach badań wyjeżdża do Szkocji. Zgodnie z planem trafia na społeczności, które w różny sposób
odtwarzają i reinterpretują Samhain — święto przejścia. Bardzo szybko to, co miało być analizą rytuałów, szybko staje się wejściem w przestrzeń, gdzie granica
między obserwacją a uczestnictwem zaczyna się zacierać.
Jej materiały badawcze przestają być neutralne. Relacje, które zapisuje, zaczynają się zmieniać, jakby sama struktura języka nie nadążała za tym, co dzieje
się w terenie. Wspólnoty, które bada, nie są jednolite: część z nich rekonstruuje tradycję z etnograficzną precyzją, inne traktują rytuał jako narzędzie doświadczenia czegoś, co wykracza poza kategorię kultury.
Kiedy nadchodzi zima, pogoda zmienia się gwałtownie. Śnieg pada bez przerwy, odcina drogi, zasypuje osady, zamieniając doliny w odizolowane wycinki
świata. Kontakt z kontynentem zanika. Olga nie może się wydostać. Najgorsze jest jednak to, co zdążyła zrozumieć zanim śnieg odciął ją od reszty świata.
Grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo.